Kilka faktów o dostępie do broni w USA a ich przedstawienie w polskich mediach

14-obama-crying.w750.h560.2x

 

Na fali ostatnich zmian w temacie dostępu do broni w USA, pojawiła się cała masa sprzecznych doniesień co to to teraz w Ameryce będzie. Wielu specjalistów w radio oraz innych mediach wypowiada się na ten temat. Przeważająca ilość opinii niestety z prawda ma mało wspólnego. Słyszymy głosy, że nareszcie zostanie zastosowany zakaz dostępu do broni dla kryminalistów oraz chorych psychicznie, a sprzedawcy będą ograniczeni licencjami.

Wpis powstał przede wszystkim jako odpowiedz na przeczytany na WP artykuł, będący wywiadem z prof. Bohdanem Szklarskim. Pomijając jakąkolwiek obiektywność dziennikarską (wszakże to WP, internetowy brukowiec, piszący i promujący największy chłam informacyjny), ciosem poniżej pasa, a powyżej tytułu jest zdjęcie okraszające wpis w postaci karawany pogrzebowej. Ciekawe sprawozdanie na ten temat można również usłyszeć w audycji Trójki Raport o stanie świata. Merytorycznie wypowiedzi były zgodne z prawdą, jednak można wyczuć niechęć prowadzącego wobec dostępu do broni.

Kilka faktów dotyczących stanu prawnego w Stanach Zjednoczonych znajdziemy poniżej.

1. Prawo w USA nakazuje stosowanie bazy danych NICS przy sprzedaży
broni przez podmioty handlowe:
https://www.fbi.gov/about-us/cjis/nics

Ten parusekundowy sprawdzian (w przeciwieństwie do prowadzonych wielomiesięcznych dochodzeń urzędników u Nas w Polsce) daje szybką opinie na temat przeszłości osoby kupującej broń. System nie jest mniej szczelny od jednego z najbardziej restrykcyjnych systemów – systemu miłościwie nam panującego. Nie ma za to problemów z różnymi Grabarczykami, bo jest dużo mniej prawa które można by nadużyć.
2. W USA obowiązuje zakaz sprzedaży oraz wyrobu broni samoczynnej na
rynek cywilny.
https://en.wikipedia.org/wiki/Federal_Assault_Weapons_Ban

Oczywiście, broń która była legalna przed wejściem w życie nowego
prawa dalej na rynku funkcjonuje. Zasada, akurat przestrzegana w USA,
zakazu działania prawa wstecz pozwoliła na proces zwany w USA
“grandfathered” tej broni. Oczywiście myśliwy takiej broni nie kupi,
bo koszt pojedyńczych egzemplarzy sięga zawrotnych kwot.

3. Sprzedawcy broni w USA muszą posiadać licencje na obrót
https://en.wikipedia.org/wiki/Federal_Firearms_License

Sprzedawcy są poddawani kontroli FBI oraz ATF (Alkohol Tobacco Firearms, czyli instytucji odpowiedzialnej za kontrole m.in. broni). Licencję na sprzedaż jest łatwo stracic, a sprzedawcy nie mają lekko. Kontroli podlega sprzedaż wewnątrzstanowa oraz międzystanowa. Nielegalna jest sprzedaż broni cywilom, wysyłkowo, poza stan.

Są to tylko prawa federalne, dodatkowe ograniczania wprowadzają prawa stanowe.

 

Wniosek jest taki – w USA działają już prawa o które rzekomo walczy prezydent Obama, a istniejące prawa nie są w stanie w 100% zapobiec tragediom. Co więcej, zmiany wprowadzane zazwyczaj powodują kolejne problemy. Wprowadzenie Gun Free Zones stworzyło strzelnice dla szaleńców. Miasta w USA które wprowadziły zakaz posiadania broni notują rekordowe wzrosty przestępczości. Sam Pan prezydent będąc jednak w opozycji (ponad 74% Amerykanów przeciwna jest proponowanym zmianom), będzie dalej walczył niczym Don Kichot o wprowadzenie większych restrykcji, pomimo ich marginalnego wpływu na przestępczość związaną z bronią. Oczywiście jakiś polityk może powiedzieć teraz – nawet jeśli jedno życie zostanie uratowane poprzez zmiany, będzie warto. Podobną logikę można zastosować w stosunku do samochodów. Warto zakazać, ponieważ nawet jedna osoba może zostać uratowana. Ale nie zakazujemy samochodów, ponieważ te czynią dużo więcej dobra niż szkody. Może to jest też powód dla którego Amerykanie sa tak przeciwni zakazowi broni?